Oto słyszę w TV, w spocie wyborczym, że "miliony Polaków cierpią głód..." i zmienić to może tylko jedna partia, to zastanawiam się czy żyję na pewno w tym samym kraju co twórca tego spotu i czy ten ktoś na pewno pomyślał zanim to napisał... Czy są ludzie żyjący biednie w tym kraju - oczywiście, jak w każdym! Czy są obszary biedy w Polsce - oczywiście, tak jak w USA, Japonii, Brytanii i setce innych krajów! Czy potrzebujemy coś zmieniać w Polsce - oczywiście. Ale czy koniecznie trzeba tak uogólniać i pisać, że tylko jedna partia jest rozwiązaniem? Nie sądzę... To nielogiczne, jednostronne, wyolbrzymione i tendencyjne - niewiarygodne.
Inny polityk mówił, że Polska straciła suwerenność, jesteśmy na skraju tragedii i katastrofy.... I znowu pytam siebie czy żyję na pewno w tym samym kraju co autor tych słów. Czy jesteśmy w ciężkiej sytuacji - oczywiście, tak jak większość Europy i świata dziś. Czy należy działać, reformować finanse Państwa, oszczędzać - oczywiście! Ale czy to oznacza katastrofę Państwa? Chyba jednak nie... Czy musimy się liczyć z opinią międzynarodową i będąc w Unii liczyć się ze zdaniem jej innych członków - jasna sprawa. Tak jak wszystkie pozostałe Państwa, które chcąc być we wspólnym stowarzyszeniu, poddają się sobie nawzajem i liczą się ze zdaniem innych. Ale czy to oznacza utratę suwerenności - śmiem twierdzić, że do tego jeszcze daleko...
Dziś usłyszałem, że obecne problemy Europy mogą się skończyć wojną... No cóż, pomijając fakt, że osobista opinia i ostrzeżenie ministra finansów może i jest uzasadnione, ale czy na pewno należy mówić to publicznie wprowadzając popłoch i strasząc? Nie jestem pewien...
Byliśmy "zieloną wyspą" wzrostu gospodarczego w czasach kryzysu, to prawda. Ale czy oznacza to, że zawdzięczamy to tylko jednej ekipie, która może się tym chwalić jak swoim osiągnięciem? Wątpię, gdyż była to zasługa wielu ekip i wielu splotów wydarzeń...
No cóż, jest tylko jeden problem: zdrowy rozsądek jest nudny, nie medialny (bo nie ma sensacji do pokazania), "praca u podstaw" jest nudna i niemedialna. Zdrowy balans - tego nie sprzeda się w TV... I może tu jest "pies pogrzebany"?
Szkoda...